10 – Level up! – Kraina doświadczenia, cz. 7.

Tak właśnie bardzo ogólnie wygląda moje dotychczasowe doświadczenie zarówno zawodowe, jak i życiowe. Choć nie ma tego dużo (wszakże pisząc te treści mam dopiero 32 lata), to te dwa rodzaje doświadczeń, jak pewnie zauważyłeś, w pewnym momencie zaczęły się przeplatać. Śmiało można także stwierdzić, że jedno miało wpływ na drugie i odwrotnie. Skala wzajemnych zależności jest tutaj całkiem spora. Do czego więc to prowadzi? 

 

Faktem jest, że każdy z nas jest inny, każdy posiada inne doświadczenia życiowe, które mają wpływ na nasz rozwój. Pewne wydarzenia w życiu, szczególnie te kluczowe, te które nas w jakiś sposób kształtują, na pewno pomogą szybciej zrozumieć kilka tematów. Warto obserwować te momenty, a nawet spisywać je wraz z towarzyszącymi nam wówczas doświadczeniami i emocjami. 

 

Prowadzenie pamiętnika wydaje się głupią sprawą, kojarzącą się bardziej z różowymi notatnikami w kształcie serduszek, zamykanymi na kłódkę, których pilnie strzegły przed wzrokiem ciekawskich kolegów nasze koleżanki ze szkoły podstawowej. Daleko temu wyobrażeniu do poważnych metod pracy nad rozwojem własnej osoby. Pomyśl sobie jednak, jak duże doświadczenie miałbyś zebrane i jaki wgląd w przeszłość, gdybyś faktycznie to robił od kilku lat. Nigdy nie patrzyłem na to z tej perspektywy, ale wygląda na to, że warto to robić. Najlepsze jest jednak to, że 99% ludzi i tak tego nie zrobi. Ty też najprawdopodobniej tego nie zrobisz. Ja też tego nie robię… często tłumacząc sobie, że fajnie byłoby zacząć wiele lat temu a teraz to już jest za późno. Nie! Nigdy nie jest za późno. Dla przykładu, Charles Flint założył firmę IBM w wieku 61 lat.

 

Chcę ci pokazać, że większa szansa na ogarnięcie się jest wtedy, gdy nie jest za łatwo, bo gdy masz za łatwo, nie nauczysz się radzić sobie z problemami, które napotkasz (a nie ma opcji, że nie napotkasz). Spotkałem jednak osoby, którym się to nie udało, przez co zaczęły kopać w swoim własnym dole do niczego sensownego nie dochodząc, budząc się w końcu z ręką w czterech literach (albo nie budząc się wcale). 

 

Najważniejszy w tym wszystkim był cel, który z początku polegał na zarobieniu kasy i utrzymaniu się. Następnie cel zarobienia jeszcze większej kasy poprzez założenie firmy i to nie byle jakiej, bo opartej na pasji – zarówno jeśli chodzi o komputery oraz gry. Myślę, że to było kluczowe. PASJA.

 

To dzięki niej byłem w stanie wstawać o 5 rano by jechać na giełdę po komputery, uczyć się handlu i systemów sprzedażowych, siedzieć po nocach i składać gry do druku w programie graficznym, czy wreszcie składać same gry, które przyszły z drukarni (na początku tak to właśnie wyglądało – sami z Kamilem to składaliśmy w domu bo tak było taniej). Chociaż teraz jak na to patrzę, wiek też ma duże znaczenie. Jak jesteś młody, możesz napierdzielać wręcz 24h/7. Szybko się regenerujesz i masz większą motywację. Później musisz o siebie bardziej zadbać i umiejętnie oszczędzać swoje siły oraz zdrowie.

 

Koniec kolejnej części tego artykułu. Kolejna już za tydzień!
Dziękuję za Twój czas, który przeznaczyłeś na lekturę tego artykułu.